Prolog

Tak. To się musiało kiedyś stać. Mam bloga. Co prawda kiedy o tym myślałam, myślałam o tych wszystkich aktywnościach kulturalno-dzieciowo-równościowych. A tu proszę – za chwilę zacznę nadawać z ruin mojej blokowej łazienki. Pomysł wziął się z życia i życie będzie w dużej mierze bloga pisać. Plany na ten remont mam ambitne (jak to Lejdi), pieniędzy nie jakoś szczególnie dużo (jak to przy pracy w kulturze), sąsiada, który lubi utrudniać mi życie, więc zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję,  że uda mi się pokazać krok po kroku mierzenie się z tym całym bałaganem, fachowcami, zakupami. Trochę jestem przerażone faktem, że będę musiała jakoś to sama ogarnąć logistycznie, ale wierzę, że najpóźniej na koniec września Lejdi otworzy szampana i ukaże wszystkim radosny uśmiech spod ronda swego kapelusza :).