Światło.

Obiecałam kilka słów o świetle, zatem będzie. I kilka zdjęć, bo wydaje mi się, że światła całkiem ładnie wyszły. I w projekcie, i na zdjęciu :P.

Przyznam się szczerze, że nie zadałam sobie trudu, by poczytać wcześniej o świetle, oświetleniu, tych wszystkich lumenach i watach. A szkoda, bo to może mieć naprawdę znaczenie. Na całe szczęście świeci żarówka a nie oprawa czy klosz, więc w sumie wszystko można jeszcze dopasować do pomieszczenia. Jeśli ktoś chce być bardziej wyedukowany  PRZED remontem, to polecam zerknąć np. TU.

A teraz już łazienkowy ekshibicjonizm!

dsc_9849

Mam trochę za jasną i zbyt ostro świecącą żarówkę w WC (tę powyżej), co odczuwa się dość nieprzyjemnie w pochmurne poranki. Wstajesz, jest jeszcze ciemno, zapalasz światło w ubikacji i Twoje oczy doznają szoku. A to nie jest bezpieczne – wiadomo jak układ nerwowy może wpłynąć na inny układ. Muszę to zmienić zwłaszcza, że mam białe ściany w WC i lustro, co dodatkowo odbija to światło.  Ale sama lampa – żarówa, uważam, jest bardzo ciekawa.

dsc_9045

W łazience jest lepiej. Tam mogę zapalić albo lampy jaśniejsze przy lustrze, albo znaczne bardziej intymną lampę w natrysku wraz z listwą led przy podłodze. W sumie nawet miałam z tego zrezygnować, ale teraz myślę, że to po prostu ładnie świeci. A na zdjęciu nawet… przepięknie! Oczywiście w  razie potrzeby doznania szoku – mogę zapalić wszystko na raz :P.

 

dsc_9830

A te zjawiskowe fotki zrobił Maciek Janowicz.