Muffinki (w oczekiwaniu na drzwi)

Gdybym każdego dnia oczekiwania na nowe drzwi piekła jedną rzecz – pewnie mogłabym już otworzyć cukiernię :D. Ponieważ przepisy, które Wam udostępniam cieszą się tzw. atencją – teraz polecam sprawdzone, proste, szybkie i pyszne muffiny.

Składniki mokre mieszamy w jednej misce:

  • 2 jajka
  • pół szklanki cukru (w wersji nieco bardziej ekskluzywnej może być brązowy )
  • pół szklanki mleka
  • pół szklanki oleju

Składniki suche mieszamy w drugiej misce:

  • szklanka mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia i łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 czubate łyżeczki kakao
  • może być cukier waniliowy (podkreślam: waniliowy, a nie ten wanilinowy)

 

Mieszamy składniki w oddzielnych miskach (wersja unplugged czy też przy użyciu miksera – jak kto woli), a później suche dodajemy do mokrych. I jak się łatwo domyślić – znowu mieszamy. Do muffinkowej formy wkładamy papilotki, zalewamy je do połowy ciastem (może być ociupinkę więcej) i dodajemy jakieś wnętrze. Ja dziś upiekłam z wiśniami z nalewki. Ale można dodać inne owoce,  orzeszek lub pokruszoną czekoladę.

Pieczemy 20 minut w temperaturze ok. 180 stopni (w termoobiegu). Z tej porcji wychodzi 15 muffin.

SMACZNEGO 😀