Żeby mieć siłę do pisania i remontowania – trzeba jeść.

Jak się nietrudno domyślić – mojej pierwszej wizycie w remoncie Rafała musiało towarzyszyć jakieś ciasto. Pomimo, że nie mieliśmy noża i kawałki odkrawane były widelcem – ciasto zostało skonsumowane ze smakiem i pochwalone. A skoro tak – zasłużyło na uwiecznienie na blogu. W remontowanej kuchni pewno go nie zrobicie, bo troszkę jest pracochłonne, ale jego słodycz umili robotę każdemu. Zatem idealne na parapetówkę oraz podlizywanie się robotnikom.

Ciasto jest w zasadzie kombinacją trzech innych przepisów.

WARSTWA I – zagniatamy kruche ciasto z następujących składników:

  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 żółtka
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 kostki margaryny

Wyrobione ciasto zawijamy w folię lub papier i wkładamy na ok.20 min do lodówki. Można to pominąć, ale kruche ciasta lubią być schłodzone. Wykładamy je w średniej wielkości formie wyłożonej papierem. Pieczemy  plus/minus pół godziny w 180’C – aż będzie rumiane.

WARSTWA II – zesmażone jabłka.

Mogą być oczywiście ze słoika – kupione lub z własnych przetworów.

WARSTWA III – krem karpatkowy własnej produkcji:

  • 1/2 litra mleka
  • 1 szklanka cukru + cukier waniliowy
  • 2 i pół łyżki mąki pszennej
  • 2 i pół łyżki maki ziemniaczanej
  • 1/2 kostki masła (lub pudełka masła roślinnego)

Z pół litra mleka odlać pół szklanki w miskę lub garnuszek i dodać obie mąki. Resztę mleka zagotować z cukrem. Na lekko gotujące się mleko wlewamy dobrze rozrobioną mąkę z mlekiem. Mieszamy tak, by nie zrobiły się grudy. Po wystygnięciu – dodajemy powstały budyń do utartego wcześniej masła. No i ucieramy do tzw. gładkości.

WARSTWA IV – wiórki kokosowe

Paczkę wiórków kokosowych wrzucamy na rozgrzaną patelnię razem z połową szklanki cukru. Podgrzewamy to na lekkim ogniu aż się lekko zrumieni. Lekko – bo po wyłączeniu grzania, pozostawione na ciepłej patelni wiórki w cukrze będą jeszcze przez chwilę się przysmażać, więc trzeba je mieszać.

I teraz ostatnia prosta – układanie warstw. Upieczone ciasto kruche smarujemy jabłkami, na to wykładamy krem, który posypujemy wiórkami.

 

Ale dzisiaj to jeszcze nie koniec. Konkurencję mojemu ciastu zrobiła partnerka Rafała – Ania, która przygotowała pyszną i prostą ZAPIEKANKĘ REMONTOWĄ. To danie, które można szybko odgrzać w przerwie między malowaniem ścian a układaniem glazury.

_dsc0559SKŁADNIKI:

  • ¾ paczki makaronu (mogą być świderki lub kokardki)
  • 30 dag szynki lub dowolnej kiełbasy
  • 1 zielona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 czerwona papryka
  • 10 średnich pieczarek
  • pęczek natki pietruszki
  • mały koncentrat pomidorowy
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • Sól, pieprz, zioła prowansalskie, tymianek, trochę ketchupu
  • kawałek sera żółtego
  • Oliwa z oliwek

PRZYGOTOWANIE:

1.  Makaron ugotować  i odstawić.

2. Na rozgrzanej patelni (oliwa) zeszklić cebulę, dodać czosnek a następnie pokrojoną na drobne ok. 1 na 1 cm kawałki  wędlin oraz obrane pieczarki smaży, aż wędlina się zarumieni a pieczarki odparują.

3. Dodać pokrojoną paprykę i posiekaną pietruszkę. Wszystko smażąc, wymieszać.

4. Dodać koncentrat pomidorowy, trochę ketchupu oraz pozostałe przyprawy. Tak przygotowany farsz odstawić na bok.

5. Na tarce z małymi oczkami zetrzeć ser (więcej, mniej w zależności jak grubo ma być nim posypany makaron).

6. Do żaroodpornego naczynia włożyć trochę makaronu, następnie wymieszać z częścią farszu, znowu dołożyć makaron, następnie wymieszać z kolejną częścią farszu, aż do połączenia i wymieszania całej przygotowanej potrawy.

7. Na koniec przykryć pierzynką ze startego sera. Zakryć naczynie żaroodporne i wstawić do piekarnia na 220 stopni, na ok. 20 min.

SMACZNEGO!