11 przykazań dla kładących glazurę.

Przy okazji fotorelacji z zakupów pojawiły się na blogu szklane inserta, czyli piękne panele ścienne właśnie ze szkła wykonane. Rafał zdecydował się na nie przede wszystkim dlatego, żeby wprowadzić do swoich wnętrze elementy zgodne z trendami. Efekt rdzy na kuchennych insertach jest tego najlepszym dowodem – mocno teraz promowany na targach i w mediach. Sam wybór płytek, przy niezwykle bogatej ofercie producentów glazury w Polsce jest już wyczynem – mamy dostępnych co najmniej kilkaset wzorów, więc konkretna decyzja wydawała się końcem dylematów. Nic bardziej mylnego – problemy właśnie się zaczęły.

Niestety szklanych płytek nie klei się „normalnym” klejem do glazury, a białym, o podwyższonych parametrach – zgodnie z obowiązującą normą – typu C2. Dobrze, że wykonawca u Rafała jest doświadczony i z odpowiednią wiedzą, bo te drogie płytki mogły się najzwyczajniej w świecie zmarnować, przy okazji marnując zdrowie inwestorowi. I byłoby po kłopocie, gdyby płytki nie wymagały docięcia.

Okazało się bowiem, że niestety glazurnik nie da rady tego zrobić dostępnymi maszynami. Inserta szklane wymagają wyspecjalizowanej firmy, która nie wyszczerbi szkła i dotnie płytki na wymiar z użyciem maszyn typu water-jet. Nasz inwestor zlecił to firmie Abimex z Łodzi, która odcięła niepotrzebne końcówki oraz perfekcyjnie wycięła w płytce owalne otwory pod gniazdka. Ze względu na skomplikowanie całej operacji płytki były po 4 sztuki wożone w kolejnych dniach do firmy Abimex, gdzie fachowcy dołożyli wszelkich starań, żeby zrobić to wręcz perfekcyjnie. Nawet tak doświadczony glazurnik-perfekcjonista z tendencją do malkontenctwa, jaki pracuje u Rafała, docenił klasę szlifu i tempo wykonania tych prac.

A jakie cuda można realizować dzięki takiemu profesjonalnemu cięciu, widać na zdjęciu. To jedna realizacji firmy Abimex. Do wykonania takiego jaszczura (on naprawdę nie jest rysunkiem na płytkach) konieczny był zakup dodatkowych płytek w odmiennym kolorze i dwukrotne ich wycięcie, by potem zamienić środek. Ale efekt jest powalający.

abimex

A to może Wam się przydać, czyli:

DOBRE RADY DLA KŁADĄCYCH PŁYTKI

1. Upewnij się, jakiego kleju one wymagają oraz czy glazurnik jest w stanie je sam dociąć (to będzie miało wpływ na czas realizacji, cenę i co najważniejsze – efekt końcowy).

2. Pamiętaj, że gres tnie się trudniej, a więc kosztuje to więcej.

3. Nie każdy wykonawca umie poprawnie położyć fugę epoksydową (zalecaną pod prysznic), co za tym idzie, wymaga to więcej pracy, trwa dłużej i znowu kosztuje więcej.

4. Dowiedz się, czy na wybranych płytkach można położyć fugę epoksydową.

5. Wybrałeś/aś wielkie płytki? Pamiętaj, że kładzie się je dużo trudniej i czasami trzeba do tego dwóch osób.

6. Pod szklane inserty ściana musi być idealnie prosta.

7. Znajdź z wyprzedzeniem firmę, która dotnie płytki tak, by w trakcie remontu nie opóźniać prac.

8. Duża odpowiedzialność spoczywa na wykonawcy: żeby płytki dobrze dociąć, trzeba je jednoznacznie oznaczyć – linie proste co do milimetra, a otwory – oznaczając punkt centralny i średnicę. W naszym przypadku, wykonawca wręcz „wydłubał” ze ściany puszkę pod kontakty i taśmą przykleił w odpowiednim miejscu na płytce, by przy cięciu płytki nie było wątpliwości iż puszka musi przejść przez otwór.

9. Zwróć uwagę czym rysuje linie po płytkach Twój wykonawca. Z białych czasem nie chce się zmyć specjalny gruby ołówek, np. taki z Castoramy. A znane są przypadki rysowania… markerem.

10. Jeśli nie musisz mieszkać w remoncie, pamiętaj o stałych wizytach na budowie (w zasadzie praca na drugi etat) lub zobowiąż do nadzoru projektanta/tkę (dodatkowe koszty). To pozwala uniknąć nieporozumień i niezręcznych sytuacji, że na przykład płytki łazienkowe zostały przyklejone w kuchni, a kuchenne w łazience.

11. Rolą inwestora jest też ponumerowanie płytek,  jak mają być kładzione we wzory – jedna po drugiej. Inaczej może się okazać, że przy pracy kilku niezależnych ekip ktoś część płytek przełoży, by np. pomalować ściany… i wtedy efekt jest inny od założonego.

Powodzenia w glazurniczym gąszczu spraw 😉