Coraz bliżej święta…

Święta Bożego Narodzenia bez choinki to w Polsce nie święta.  To co prawda tradycja wywodząca się z przedchrześcijańskich ludowych obrzędów, a do naszego kraju przyniesiona w XVIII wieku z protestanckich Niemiec, jest jednak bardzo mocno zakorzeniona. Dlatego remont – nie remont, choinka musi być. A jeśli nie lubicie drzewka tradycyjnego, tradycyjnie ustrojonego – polecam pomysł pewnej zdolnej Lejdi na świąteczne drzewko w wersji eko. Efekt jest magiczny.

1

Jeśli chcielibyście ją skopiować w swoich remontowanych czy nie, domach – podaję „przepis”.

Choinka zrobiona jest z pomalowanej na biało wikliny i ozdóbek z surowców naturalnych (część z nich też została wykonana własnoręcznie). Gwiazda na czubku  jest z gazety – skręcanych papierowych rurek , które potem autorka połączyła i zaplotła, a na koniec pomalowała najzwyklejszą w świecie farbą akrylową. Podstawa, która dała stabilizację całej konstrukcji, to nic innego jak połączone ze sobą patyczki zapachowe z Ikei – dzięki temu wiklina nie rozjeżdżał się na boki. Wszystko zostało umocowane małymi kawałkami taśmy zwykłej i dwustronnej, które to również podtrzymywały ozdóbki (w przypadku cięższych i większych kulek doszedł sznurek). Lampki leżą bezpośrednio na podłodze. Proste. Może spróbujecie?

Jeśli jednak na samą myśl o Świętach Bożego Narodzenia jeżą się Wam włosy na plecach, bo końca remontu nie ma na horyzoncie – nie rezygnujcie z nadania remontowo rozgrzebanym pomieszczeniom trochę magii świąt. U Rafała i Ani magia szaleje wśród kartonów i kabli jak w Hogwarcie.

_dsc1919_snapseed

A jaką Ty masz choinkę remontową?