Mądry Polak po szkodzie

Remontowania trzeba się nauczyć, nabrać doświadczenia i wiedzy. Ale zazwyczaj my – zwykłe Polki i Polacy, uczymy się na własnych błędach nie mogąc tej wiedzy później już wykorzystać, bo przecież remontujemy się raz na kilka/kilkanaście lat.  Rafał (podobnie jak wielu i wiele z nas) podszedł do swojego remontu jak prawdziwy ambitny Polak – „ja nie dam rady?!” No cóż… Z pewnością wykańczanie jego domu byłoby tańsze i trwałoby krócej, gdyby od razu trafił na profesjonalną ekipę budowlaną i miał profesjonalny projekt wnętrz.
Później mógłby szukać ekipy, która  zrealizowałaby założenia, zamiast skupiać się na poprawkach jego własnych złych decyzji i błędów poprzednich budowlańców. To niestety bardzo wydłużyło czas remontu i pochłonęło spore dodatkowe środki na materiały i nieplanowaną robotę. Na szczęście wszystko dobre, co się dobrze kończy. Zatem tym, którzy dopiero planują remont, Rafał z Anią radziliby nawet trochę dłużej poczekać – na dobrą ekipę czeka się czasami nawet 3 do 6 miesięcy, ale oddać wykańczanie domu w dobre ręce. Inaczej wykończycie i siebie, i karty kredytowe.

2

Po czym poznać dobrą ekipę budowlaną, według Ani i Rafała:

  1. Są zawsze przygotowani (na oględziny przed remontem przyjadą z potrzebnym sprzętem, by wszystko wymierzyć).
  2. Nie rzucają kwot na tzw. oko, bo na oko to (jak mawiały nasze babcie) chłop w szpitalu leży. Wycenią każdy etap prac i każde wnętrze oddzielnie. Dzięki temu inwestor wie, z czego powinien na tym etapie remontu ewentualnie zrezygnować, np. ze względu na ograniczony budżet. W przypadku Rafała, na tzw. później odłożono budowę kominka.
  3. Dobra ekipa sama wie, że powinna zabezpieczyć wnętrze przed zniszczeniem, a po remoncie po sobie posprzątać. Dzięki temu będziecie ją wspominali jeszcze milej.
  4. Dobry zespół budowlany jest trzeźwo (dosłownie i w przenośni) myślący, bo to on jest na placu boju remontowego i to on powinien zweryfikować plany architekta (w końcu papier wszystko przyjmie).
  5. Prawdziwi fachowcy, zdając sobie sprawę, że inwestor jest lekarzem, nauczyciele  sami zaproponują i co ważniejsze skonsultują rzeczy, których nie przewidział. Np. podpowiedzą, że wanna potrzebuje dwóch otworów rewizyjnych – jednego do baterii, drugiego do syfonu.
  6. Sami z siebie podzielą się doświadczeniami i tak było u Rafała. Na podłogę na parterze, bardziej eksploatowaną, ostatecznie trafił odporniejszy na zarysowania dąb, zamiast jesionu.
  7. Ponadto dobra ekipa to taka, która nastawiona jest pozytywnie do zadań i rozwiązań problemów szuka do skutku.
  8. Doświadczony fachowiec zawsze zachowa ostrożność wobec prac wykonanych przez poprzednika. Stąd u naszego Inwestora nie obyło się bez ponownych montaży toalet – na szczęście. Gdyby nie to, koniec remontu łazienki rozpocząłby kolejny, związany z zalaniem…
  9. Szef ekipy remontowej poza tym, że jest terminowy, to jest również realistą. Nie obiecuje realizacji remontu w czasie oczekiwanym przez inwestora, tylko w rzeczywistym. Poza tym przy planowaniu zawsze weźmie pod uwagę (cytując Pana Macieja) „jeszczynki” czyli prace remontowe, które Inwestor zawsze zleca na koniec remontu, na zasadzie: „proszę zrobić jeszcze to…i jeszcze to”
  10. I ostatnie przykazanie porządnej ekipy budowlanej: remontuje tak, jak remontowałaby dla siebie.

5

Na prośbę Ani i Rafała, za pomoc w wyjściu z impasu remontowego oraz za dotrzymanie wszystkich powyższych punktów, a także za wspaniałą atmosferę współpracy na polu Fachowiec – Inwestor szczególne podziękowania dla Panów Pawła i Kamila oraz całej ekipy remontowej