Tiramisu, jako metoda na wzmacnianie relacji interpersonalnych.

Tiramisu to jednej z najbardziej tradycyjnych włoskich deserów, który w tłumaczeniu na język polski podobno oznacza: „poderwij mnie” (??). I zapewne nie bez powodu – ta smakowitość nasączana kawą i alkoholem jak znalazł pasuje na randkę. Osobiście polecam też na babskie imprezy i poprawę nastroju ;).

Składniki:

  •  4 waniliowe serki homogenizowane Jogo – w wersji tańszej i mniej kalorycznej; dla koneserów – 2 x serek mascarpone
  • pół litra płynnej 30% śmietany (schłodzonej)
  • pół paczuszki cukru wanilinowego, ale ja polecam puder z wanilią
  • 2 czubate łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 6 łyżek spirytusu lub ok 12 wódki (jak ktoś może i lubi – nawet nieco więcej)
  • 1 galaretka cytrynowa
  • ok. pół tabliczki gorzkiej, twardej czekolady
  • 2-3 łyżki gorzkiego kakao

Wykonanie:

Galaretkę należy rozpuścić połowie szklanki gorącej wody, dokładnie mieszając. W głębokim talerzu lub płytkiej misce zaparzamy kawę (zalewając talerz wodą prawie do pełna), a po wystudzeniu dodajemy alkohol. Śmietanę ubijamy z cukrem waniliowym ok. 3 minut, a kiedy zgęstnieje dodajemy po jednym serku homogenizowanym, nadal ubijając. Pod koniec – dodajemy dobrze rozpuszczoną, schłodzoną galaretkę. Całość wstawimy do lodówki.

Deser należy przygotować w prostokątnej lub kwadratowej formie do pieczenia ciast, którą można wyłożyć pergaminowym papierem. Biszkopty pojedynczo namaczamy w roztworze kawowo-alkoholowym do połowy wysokości ciastka i ciasno układamy w formie. Na to wykładamy połowę kremu i zasypujemy kakao. Teraz kolej na drugą warstwę moczonych biszkoptów, na które wykładamy resztę kremu. Wierzch posypujemy startą czekoladą i całość schładzamy. Tiramisu warto przygotować na dzień przed podaniem – im dłużej chłodzone, tym lepsze.

Smacznego!