Trzydzieści metrów kwadratowych reliktu przeszłości – nowy bohater bloga.

Ech, ten talerz  z Włocławka na wściekle kolorowej ścianie, soczysto zielone taborety na czterech koślawych nogach, nieśmiertelny drewniany karnisz z kółkami i totalnie niewyjściowa tapeta imitująca kamień… Znajdziecie tam (dawno) malowane „olejną” rury tak bardzo na wierzchu, brązowe kwadratowe płytki z białą (kiedyś) fugą i meblościankę kupioną za talon dla młodych małżeństw. A wszystko na 30,4 metrach kwadratowych sentymentalnej podróży do czasów słusznie minionych. Oto nasz nowy bohater – mieszkania remontowane na wynajem. Popatrzcie na te wnętrza po raz ostatni. To będzie metamorfoza roku 😉

TRZY METY KWADRATOWE PRZEDPOKOJU_DSC3576

DWA I DZIEWIĘĆ DZIESIĄTYCH METRA KWADRATOWEGO ŁAZIENKI

_DSC3564

TRZY I SIEDEM DZIESIĄTYCH METRA KWADRATOWEGO KUCHNI

_DSC3478

DWANAŚCIE I JEDNA DZIESIĄTA METRA KWADRATOWEGO… SALONU (nazwa mocno na wyrost)

_DSC3516

oraz OSIEM I SIEDEM DZIESIĄTYCH METRA KWADRATOWEGO POKOJU

_DSC3528

I na to wszystko ONA, architekt-cudotwórczyni –  Joanna Sokołowska, która przywróci światu współczesnemu te wnętrza.

_DSC3691Miast czarodziejskiej różdżki posiada wszelkie atrybuty i kompetencje, by dokonać oszałamiającej metamorfozy tego reliktu przeszłości. I to takiej, że jeszcze będziecie błagać właścicieli, by Wam w tych trzydziestu metrach kwadratowych dali trochę pomieszkać.

I niechaj sczeznę online jak się mylę!