Keep calm a koniec wreszcie nadejdzie

Zanim pokażę Wam pełną metamorfozę mieszkania na wynajem w Łodzi, dzisiaj taka połowiczna prezentacja i do tego trochę z przymrużeniem oka. To była moja trochę niezaplanowana wizyta, przy okazji nadzoru projektantki na zakończenie prac. A że był też Maciej Janowicz robić materiał foto do metamorfozy – skorzystałyśmy z jego obiektywu i powstało kilka szalonych zdjęć przy okazji opowiadania o finiszu prac.

A jak każdy remont – także ten okazał się męczący nie tylko dla inwestorki, ale również Pani architekt.

DSC_5208Godziny ślęczenia przy komputerze, żeby zaprojektować coś, co nie wyglądało a miało zrobić mega wrażenie na kimś, kogo jeszcze nie ma. (To tak w skrócie o projektowaniu pod wynajem.) Potem całe tygodnie emocjonującej współpracy z przysłowiowym panem Irkiem, żeby to co zostało zaprojektowane w komputerze jednak zrobiło wrażenie. Dodatkowo pozytywne i w zasadzie na każdym, kto przekroczy próg mieszkania. Po takim maratonie, nawet dzielnym architektkom zostaje tylko kozetka… 😉

DSC_0823

Żarty żartami, ale naprawdę mieszkanie ma się super nie tylko na rysunkach projektantki a przede wszystkim w realu. Jest jasne, przestronne, utrzymane w neutralnych kolorach, nieprzeładowane meblami. To na pewno zachęci potencjalnych najemców.W malutkim przedpokoju oraz na ścianie przy kanapie są nowoczesne panele, które pozwolą przez bardzo długi czas utrzymać te miejsca w czystości. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam też ścianę z tapetą z efektem 3D!

DSC_5217

Bardzo fajne wrażenie robi sypialnia oraz kuchnia. Ale o tym Asia opowie Wam osobiście.

Wiem, że pół Polski teraz jest w wakacyjnym szczycie sezonu, a drugie pół w szczycie remontów. Dlatego życzę Wam mimo wszystko trochę dystansu, cierpliwości i optymizmu w tym trudnym czasie. A jeśli zdarzają się wpadki i nieprzewidziane problemy cieszcie się, że w ogóle zaczęliście. Ja miałam mieć od około tygodnia remontowany przedpokój, ale się pan wykonawca właśnie wycofał. Chciałam skończyć przed 1 września a widzę, że jak zacznę przed Bożym Narodzeniem to będzie sukces… Jak żyć?! 😛