Mówi się…się mówi w Radiowej Czwórce

Nie ma remontu bez radia…co najlepiej widać w naszym blogowym obiektywie Janka, który ze zamilowaniem uwiecznia odbiorniki radiowe w kolejnych mieszkaniach. Trudno się „dziwować”… radio to jedyne medium zawsze obecne w kurzu  i remontowym pocie czoła. W końcu nic tak nie umila długich godzin, kładzenia płytek czy malowania kolejny raz ścian, gdy farba nie chce kryć, jak dobra muza i ciekawe wywiady płynące z głośnika. Czy nasz by uprzyjemnił komuś remont? Trochę plątek nam się języczył, ale w sumie poszło chyba nieźle. Zresztą posłuchajcie i oceńcie sami.

 

 

 

Dziękujemy ekipie radiowej za zaproszenie: Ani, Justynie, Przystojniakowi za konsolą, który ostrzega, że „wchodzimy na antenę”. A przede wszystkim Piotrowi Firanowi, który prowadzi audycję Czat Czwórki. Fajne spotkanie, otwarci ludzie, super doświadczenie…warto było „płynąć” do stolicy  i wracać z, amfibią…Czas operacyjny obu tras w ulewie z przerwą na wywiad 5h 50 min.

Na koniec jak na każdy wyścig z czasem przystało pit stop -umówiona 2 tyg. temu wymiana opon opóźniona prawie godzinę -podziękowania dla Panów z Nastapola, że uwzględnili okoliczności łagodzące spóźnienia. W końcu powiało dziś wielkim światem;)